czwartek, 30 lipca 2015

Rozdział 12 cz. 2

Rozdział 12 cz 2 Stwierdziłam, że tamten jest bardzo krótki, więc napisałam drugą część.



*Tomson*

-Śpisz ?-Usłyszałem delikatny głosik.
-Nie, a ty.-Ta na moje słowa tylko się zaśmiała.
-Nie, jakoś nie mogę. -Powiedziała mocniej się we mnie wtulając. Nagle zaburczało mi w brzuchu.-Jesteś głodny ?
-Tak. Przypomnę ci, że wczoraj oprócz śniadania jedliśmy tylko gofry.
-Tak szczerze, to  ja tez jestem głodna.
-To może zamówimy coś w restauracji.
-A  jest jeszcze czynna ?
-Tak to restauracja 24/dobę . No to co zamówić.-Zbliżyła się do mnie. myślałem, że mnie pocałuje. A ta wyszeptała mi do ucha
-Mam ochotę na zupę pomidorową.-Powiedziała to z taką pasją,  że nie mogłem zrobić nic innego jak wybuchnąć śmiechem. Zadzwoniłem i zamówiłem zupę pomidorową. Powiedzieli, że będzie za poł godziny.
-Oglądamy coś ?-Zapytałem uśmiechając się do mojego maleństwa. Ta pokiwała tylko głową.-A co chcesz ?
-Obojętnie. Weź trzeci film od lewej.-1..2...3... "Obecność"-horror. Włączyłem film i usiadłem na łóżku opierając się o ścianę. Sara usadowiła się obok mnie-Jaki ?
-"Obecność"
-Horror ?-Zapytała lekko przestraszona.
-Tak, ale nie masz się czego przy mnie bać.
-No dobra.-Złożyłem całusa na jej policzku. Podczas filmu parę razy Sara wtulała się we mnie. Nie powiem. Było mi to na rękę.
Znalezione obrazy dla zapytania para oglądająca filmNagle ktoś zapukał do drzwi. Dziewczyna podskoczyła przestraszona. Podszedłem do drzwi i otworzyłem je wpuszczając dziewczynę z obsługi do pokoju. Całkiem zapomniałem, że zamówiłem jedzenie.  Zostawił wózek i wyszła mówiąc ciche "smacznego"
-To co jemy ?.-Odpowiedziała skinieniem głowy biorąc swój talerz.
-Wiesz to dziwne.
-Co ?
-Pierwszy raz jem zupę pomidorową w hotelu o 3 nad ranem.-Zaśmiała się.
-Szczerze, to ja też.-Po skończonym posiłku wróciliśmy do oglądania filmu. Spojrzałem na Sarę spała uśmiechając się przez sen. Postanowiłem pójść w jej ślady.  Wyłączyłem film i położyłem ją tak, żeby było jej wygodnie. Przykryłem nas kołdrą i pocałowałem ją w czoło.

3 komentarze: