czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział 7
*Sara*
-Idę do baru. Chcesz jakiegoś drinka.
-Tak. Wybierz mi jakiegoś.-Uśmiechnęłam się co Tomek odwzajemnił.
-Ktoś coś jeszcze chce ?-Zapytał, ale od razu tego pożałował, bo zamówienia się posypały.-Choć Baruś pomożesz mi.-I poszli.
-Zatańczysz ze mną ?- Zapytał Łozo robiąc proszącą minkę.
-Jasne.-Uśmiechnęłam się i Wojtek pociągnął mnie za rękę na parkiet. Tańczyliśmy ok 20 min.
-To co wracamy ?
-Tak, pic mi się chce.
Przy stoliku usiadłam obok Tomka pijąc swojego drinka .
-I jak się bawisz ?
*Tomson*
Szczerze tak, jestem zazdrosny. Poszedłem tylko po drinki, a Łozo  już z nią tańczy, ale cóż. Nie jest jeszcze moja dziewczyną. JESZCZE. Musze coś zrobić, bo Wojtek  mi ją zabierze. Po paru minutach wrócili do stolika. Sara usiadła obok mnie pijąc swojego drinka. Naprawdę dzisiaj świetnie wygląda.
-I jak się bawisz ?
-Zaskakująco dobrze. -Znów ten piękny uśmiech.
-Sara. Ty na co dzień grasz w siatkówkę. Zamierasz to robić do końca życia, czy masz jakieś inne plany ?-Zapytał Baron
-Tak naprawdę to kiedyś chciałam być adwokatem. Jestem po studiach prawniczych
-To tak jak Tomson.-Zaśmiał się Łozo. Uśmiechnąłem się do Sary, nie wiedziałem o tym, ale to moja wina. Mało ją wypytuje o takie rzeczy.
-Siatkówka zawsze była obok. Nigdy nie sądziłam, że w przyszłości będę na tym zarabiać. A co do mojej przyszłości, to na razie nie wiem. Pożyjemy-zobaczymy.
-Zatańczysz ze mną ?-Wyszeptałem do jej ucha, kiedy chłopaki zajęli się sobą.-To moja ulubiona piosenkę.
-Mogę się poświęcić.-Zaśmiała się. Wyciągnąłem rękę w jej stronę. Przetańczyliśmy dwa kawałki, kiedy nagle puścili wolniejszą piosenkę. Widać było, że Sara nie wiedziała jak się zachować. Postanowiłem przejąć inicjatywę i położyłem moje ręce na jej biodrach delikatnie podsuwając  ją bliżej siebie. Zaś dziewczyna splotła dłonie na  moim karku kładąc głowę na mojej klatce piersiowe. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. Przycisnąłem ja mocniej do siebie trzymając w żelaznym uścisku.
Piosenka się skończyła, a my nadal staliśmy na środku przytulając się do siebie.
-Pójdziemy się przejść ?-Wyszeptałem do jej ucha. Ta tylko kiwnęła głową. Objąłem ją ramieniem prowadząc do wyjścia. Postanowiłem ją zaprowadzić do mojego ulubionego miejsca w Sopocie. Usiedliśmy na piasku patrząc na zachód słońca.
Zachód słońca nad morzem fototapeta
-Ala tu pięknie.
-Sara ja chciałbym ci cos powiedzieć.-Spojrzała na mnie z zaciekawieniem. Spojrzałem w jej oczy ten piękny błękit. Mógłbym patrzeć w nie godzinami. -Ja zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. Wiem to głupie.  Zrozumiem, jeżeli ty nie czujesz tego co ja i... -Zamknęła mi usta pocałunkiem. Taki jeden mały całus a tyle szczęści. Kiedy nasze usta spotkały się ze sobą, było to jak zderzenie dwóch światów. Tak podobnych  do siebie, ale innych.
-Ja tez cię kocham- Powiedziała uśmiechając się do mnie.
-Zostaniesz moją dziewczyną ?
-No nie wiem, nie wiem.-Zacząłem ją łaskotać.-Proszę prze...prze..sta...ń.
-To jak ?
-Oczywiście, że tak.-Chwyciłem  ją w ramiona  kręcąc nią dokoła siebie.

-Jestem taki szczęśliwy.-Powiedziałem, gdy odstawiłem ją  na piasek.
-Nie bardziej niż ja.-Zadrżała.
-Zimno ci ?
-Nie jest źle.-Zdjąłem marynarkę nakładając na jej gole ramiona.-Teraz tobie będzie zimno.
-Ja to jestem gorący chłopak.-Zaśmiałem się.-Musze dbać o swoją dziewczynę.-Dałem jej całusa prosto w jej malinowe usta.-A poza tym jak mnie przytulisz to nie będzie mi zimno.- Wtuliła we mnie swoje drobne ciało.-Kocham cię okruszku.
-Tez cię kocham, ale "okruszku" ?
-Bo jesteś taka malutka i drobniutka.-Dała mi buziaka w policzek.-No i słodka.

-----------
No to dzisiaj dwa rozdziały.
Zachęcam do wykonania ankiety i pisania komentarzy.
Mam nadzieję, że się podobają. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz