-Na to wygląda.-Odpowiedziałam i spojrzałam się na zegar wiszący nad ladą-21:55-Przepraszam, ale jest już późno, a rano gram ten turniej, więc muszę juz iść.-Powiedziałam zabierając swoją kurtkę dzinsową z oparcia krzesła.
-Jasne rozumiem.-Uśmiechnął się smutno.-To chodź odwiozę cię.
-Nie musisz mam bardzo blisko. Przejde się.
-No to przynajmniej daj się odprowadzić.
-Na to mogę się zgodzić.-Uśmiech nie schodził mi z twarzy.
-No to zapraszam.-Powiedział przepuszczając mnie w drzwiach. Nie wiem co mnie napadło, ale przyblizyłam się do niego zostawiając całusa na jego policzku, który jak na zawołanie zrobił się czerwony.-No to w jakim hotelu mieszkasz ?-Powiedział przerywając niezręczną ciszę między nami.
-W "Blacksun".
-Naprawdę ?-Pokiwalam jedynie głową.-Ja też -Odparł.-A jaki pokój ?
-No nie wiem, czy moge ci powiedzieć.-Droczyłam się z nim. Tomek zrobił minę zbitego pieska.-43, a ty ?
-No nie wiem, czy mogę ci powiedzieć.-Powiedział naśladując mój głos.
-No wiesz co foch.-Powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami śmiejąc sie w duchu z całej tej sytuacji.
-No przepraszam, 75- Powiedział podając mi piękną czerwoną róże.
-No okej, ale skąd tyś wytrzasną tę różę ?-Zapytałam nie ukrywając zdziwienia. Tomek pokiwał tylko na doniczkę stojącą na balkonie obok niego. Ja zaczęłam się głośno śmiać, a Tomson do mnie dołączył.
-Chodźmy już bo nie chcę, żebyś jutro grała jak zombie.-Powiedział udając zombiaka. Głośno się zaśmiałam.
-No ok.
*Po 15 min*
#Pod pokojem Sary*
*TOMSON*
-No to cześć.-Powiedziałem przytulając ją. Znowu to uczucie.
-Mam nadzieję, że wpadniesz jutro na mecz.
-A mogę ?-Spytałem z nadzieją.
-Czuj się zaproszony.-Odparła i zaśmiała się słodko. Jej śmiech mogę porównać do kajmaku. Jak się śmieję to czuję jakbym leżał na chmurce i był oblewany kajmakiem. Mmmm
-Dziękuję szanowna Saro. Ty również moja droga możesz czuć się zaproszona na jutrzejszy koncert Afromental.-Miałem nadzieję, że przyjdzie.
-Nie wiem, czy nie będę zmęczona.
-Ty grasz o 9, a ja o 22 będziesz mieć czas odpocząć. Umówmy się ja przyjdę na twój mecz, a ty na mój koncert zgoda ?
-Jasne.-Biggggg smile.
-No to ja będe leciał. Do jutra.- Ucałowałem jej oba policzki i poszedlem do siebie. Przed drzwiami zorientowałem się, że nie wziąłem od niej nr telefonu. Cofnąłem się. Na jej drzwiach była karteczka:
Jeżeli będziesz potrzebował to jest mój numer:
989-989-989
PS. Dziękuję za wspaniały wieczór ;)
Wróciłem do mojego pokoju umyłem się i położyłem do łóżka postanowiłem napisać sms 'a do Sary.
Hej. Piszę, żebyś wiedziała jaki mam numer
Ja również dziękuję za wspaniały wieczór
i jeszcze raz przepraszam :(
Dobranoc, słodkich snów.
Twój Tomek :)
Zastanawiałem się, czy to wysłać, kiedy do mojego pokoju ktoś zapukał.
-Prosze !
-No siema Tomuś. Ty już w łóżku ?-Zapytał zaskoczony Łozo wchodząc do pokoju.
-No, a co nie można. Po prostu zmęczony jestem.
-No ok. A powiedz mi jak tam z tą dziewczyną.
-Powiem ci, że jest genialna. Umówiłem się, że jutro pójde na jej mecz, a ona na nasz koncert .
-Na jaki mecz ?
-Gra w Kadrze Polski w plażówkę.-Powiedziałem dumny ??
-No, no, no. A jak ma na imię ?
-Sara.
-No Tomus nieźle trafiłeś. Nie dość, że ładna to jeszcze wysportowana i piękne imie.
-Dobra, dobra tylko się nie zakochaj. Zastanawiam się czy wysłać jej tego sms 'a. -Pokazałem Wojtkowi.
-Już nie musisz się zastanawiać.-Popatrzyłem na niego zdziwiony.- Juz wysłałem.
-Co ?!-Krzyknąłem zabierając mu telefon. - A może to i dobrze.
-No jasne, że dobrze. Dobra ja spadam narka.-Przybiliśmy sobie piątki i poszedł sobie. Nagle usłyszałem dźwięk przychodzącego sms'a:
Hej. Mówię ci po raz setny:
Nie masz za co przepraszać.
Co do jutra jak chcesz nadal iść to spotkajmy się o 8
przed hotelem ;)
Dobranoc, wyśpij się.
Twoja cicha fanka Sara ;)
Postanowiłem odpisać:
I tak będę cie jeszcze nie jeden raz przepraszać :)
Ok mam nadzieję, że wstanę tak wcześniej.
PS dlaczego nic nie powiedziałaś wcześniej, że jesteś naszą fanką ?
Odpowiedź przyszla prawie natychmiast:
Po części ten wypadek ma dobre strony bo poznałam ciebie
Dlaczego nie powiedziałam wcześniej ?
Wstydziłam się :/
Jeszcze raz dobranoc :*
Masz rację co do wypadku :)
Mnie nie masz się co wstydzić ;)
Śpij dobrze :*
_______
Hej, mam nadzieję, że wam się podoba.
Następny będzie, za jakieś dwa/trzy dni.
Jak wam coś się nie podoba to piszcie
Komentarze mile widziane ;)
Teraz smutniejsza rzecz moja znajoma mega fanka Afromental zmarła wczoraj o 22 na białaczkę. [*] Karolina Afrofamilia na zawsze :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz