czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział 6

*Tomson*

-Proszę o to rachunek.-Powiedział kelner kładąc rachunek na stole.-Mam nadzieję, że zadzwonisz.-Powiedział kierując swój wzrok na Sarę
-Raczej nie.-Powiedziała.  Jego mina  bezcenna :D Oddalił się szybko w kierunku kuchni, a my wy buchnęliśmy śmiechem.-Widziałeś jego minę ?
-Tak hahaha.-Po chwili, jak się ogarnęliśmy. Zaczęła się kłótnia o to , kto ma zapłacić.-Nie pozwolę płacić kobiecie.-Powiedziałem twardo.
-Ale to ja cię zaprosiłam.
-To nie ma znaczenia.
-Ale...
-Nie. Ja płacę i koniec.-Powiedziałem wyjmując pieniądze z portfela. To nawet nie są jakieś duże pieniądze, w zasadzie to grosze.
-No dobra. Czym w takim razie mogę się odwdzięczyć.-Zapytała w drodze do pokoju. Czy ona nie da  spokoju ?
-Niczym naprawdę.
-Czymś na pewno mogę.-Zatrzymała się przed drzwiami do swojego pokoju.
-Całusem.-Pragnąłem znów poczuć jej wargi na moim policzku, ale ku mojemu zaskoczeniu pocałowała mnie w usta. Oczywiście pogłębiłem pocałunek układając swoje dłonie na jej talii przyciskając ją do siebie. Ona złączyła swoje ręce na moim karku.
-Wejdziesz ?-Zapytała jak się oderwaliśmy.
-Z chęcią.-Powiedziałem z uśmiechem.-Idziemy dzisiaj wieczorem do klubu z chłopakami. Chciałabyś pójść z nami ?-Zapytałem  nie pewnie
-Nie chcę przeszkadzać-Powiedziała siadając na kanapie.
-No coś ty.-Siadłem obok niej.-Nie będziesz przeszkadzać.-Chwyciłem jej dłoń i uśmiechnąłem się do niej.
-No dobrze.-Powiedziała i uśmiechnęła się nieśmiało. Przytuliłem ją. Znowu te motylki w brzuchu.

*Wieczorem*
Wpadł do mnie Łozo. Mój wybawiciel.
-Wojtula pomóż mi w co mam się ubrać.-On na mnie spojrzał i wy buchnął śmiechem.-No weź mi pomóż. Chce dobrze  przy niej wypaść.
-No dobra.-Podszedł do mojej szafy i wyjął ubrania.-Masz.
-Dzięki.-Powiedziałem i przybiłem z nim piątkę. Przebrałem się i przed wejściem spojrzałem w lustro. Nie jest chyba tak źle.
zdjecie_wykonawcy,tomasz_tomson_lach__afromental ...
Wziąłem kwiaty i ruszyłem w kierunku pokoju Sary. Zapukałem, a po chwili otworzyła mi.
-Wow.
-Aż tak źle ? To ja może się przebiorę.
-Nie !-Zaprzeczyłem od razu.-Wyglądasz pięknie, seksownie, po prostu wow.
Czarne sukienki gwiazd: Selena Gomez w sukni Dolce & Gabbana na ...
Zarumieniła się. Podałem jej kwiaty.
-To dla ciebie.-Dała mi całusa w policzek.
-Dziękuje.-Uśmiechnęła się słodko  ach...
-Jak będziesz mi tak dziękowała, to ja mogę ci całą kwiaciarnię wykupić.- Zaśmiała się.-Mówiłem ci, że masz piękny śmiech ?
-Ty masz ładniejszy taki melodyjny.
-Dziękuję za komplement,-Sara wstawiła kwiaty do wody i postawiła  w salonie na  stoliku.-To co idziemy ?-Kiwnęła głową.

*W klubie*

-Siema.-Powiedziałem.
-Cześć chłopaki.
-Hej. Wow Sara wyglądasz  olśniewająco.
-A tam nic specjalnego.-Odpowiedziała.
-Powiem tak. Gdybym cię zobaczyła sama na ulicy to nie ręczył bym za siebie.-Łozo strzelił smaila. Ja ścisnąłem mocniej dłoń  mojej towarzyszki.
-Wojtek. Panuj nad sobą.- zgromiłem go wzrokiem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz