*TOMSON*
Jest za 5 ósma. Siedzę przed hotelem na ławce i czekam. Naglę słyszę dźwięk otwieranych drzwi odwracam się i widzę :
Przytulam ją na powitanie.
-Wow wyglądasz super.
-Dzięki.-Zarumieniła się i słodko uśmiechnęła. -Ty też wyglądasz super.- Mi się wydaje, że nic specjalnego:
Dzięki.-Smile :)-To co idziemy, czy jedziemy
-Idziemy. To niedaleko. -Po drodze chciałem parę razy złapać ją za rękę, ale słabo mi szło. W końcu ona złączyła nasze dłonie. Zmieszałem się trochę, ale nie puściłem jej ręki. Wzmocniłem tylko uścisk i przybliżyłem się trochę do niej.
#Na miejscu#
-Dobra tu masz wejściówkę na strefę VIP. Masz miejsce pod samym boiskiem, a ja idę się przebrać i zaraz mnie zobaczysz na boisku.-Powiedziała. Przytuliłem ją i dałem całusa w policzek.-A to za co ?
-Na szczęście.-Uśmiechnąłem się szeroko. Odwzajemniła to i ruszyła do szatni. Ja zaś powolnym krokiem ruszyłem w wyznaczony sektor. Pokazałem ochroniarzowi wejściówkę, a ten pokazał mi moje miejsce. Zauważyłem, że już prawie każde miejsce jest zajęte. Nagle obok mnie ktoś usiadł. Chyba Baron. Czekaj co ?!
-Baron ?
-Tomson ? Co ty tu robisz ?
-Przyszedłem na mecz koleżanki, a ty ?
-Koleżanki, tak jasne-Powiedział sarkastycznie.-To ta dziewczyna z plaży ?
-Tak.-Powiedziałem zawstydzony. Może faktycznie chciałbym by była dla mnie kimś więcej.
-A ja po prostu przyszedłem na mecz dostałem od brata bilet, bo powiedział, że nie da rady przyjść.
-Ach, ok.
-Która to ta twoja ?-Zapytał, kiedy dziewczyny zaczęły się rozgrzewać.
-Sara ?
-Nie wiem jak ma na imię, ale chyba tak.-Sara mi pomachał, co ja po chwili odwzajemniłem.-Dobra już nie pytam. Ale ona ma ciało ach.-Uderzyłem go po głowie.-No co mówię tylko fakty, ale jej przyjaciółka też jest niezła........Ej Tomek jesteś tu jeszcze ?-Baron wyrwał mnie z patrzenia na Sarę. Jak się wygina och po prostu wow, ona jest idealna pod każdym względem.
-Tak, tak jestem. Zamyśliłem się.
-A czy w twoich myślach jest może Sara ?
-Tak, a co ?
-To ja chyba nie chce wiedzieć co myślisz.
-Zboczeniec. Dobra zaczyna się.
#2 godziny później#
Dziewczyny wygrały.
Wyszedłem tylnym wyjściem jak kazała Sara i usiadłem na ławce na korytarzu. Stwierdzam od dziś, że siatkówka jest genialnym sportem.
-O czym myślisz.-Nawet nie zauważyłem, jak obok mnie usiadła Sara.
-O tym, że dzięki tobie spodobała mi się siatkówka.
-Miło mi to słyszeć.
-A tak poza tym to gratulacje.-Przytuliłem dziewczynę kręcąc się w miejscu. Jak ją odstawiłem zaczęliśmy się śmiać.
-Dziękuje. To była scena jak z jakiegoś romantycznego filmu.-Wybuchliśmy ponownie śmiechem.
-Zabrałbym cię na lody w ramach wygranej, ale jeżeli chcesz iść ze mną na próbę przed koncertem to musimy się streszczać.
-Ja muszę jeszcze do hotelu wrócić przebrać się.
-No to chodźmy. Jestem z ciebie dumny.-Objąłem ja ramieniem. Ta znowu się słodko zaśmiała .-Uwielbiam twój śmiech- Powiedziałem, kiedy się we mnie wtuliła
-Twój jest ładniejszy.
-Nieprawda. Ja się śmieję jak stary koń czy coś.
-Zdecydowanie czy coś.
Po drodze zgarnęliśmy mój samochód, który wczoraj został przy cukierni i podjechaliśmy nim pod hotel. Odprowadziłem dziewczynę do drzwi mając nadzieję, że mnie wpuści do środka.
-Wejdziesz.-Zapytała.
-Jasne-Odpowiedziałem z uśmiechem.
-Uwielbiam twój uśmiech-Odparła.
-A ja uwielbiam ciebie całą.-Ta się tylko uśmiechnęła i podeszła do szafy wyjmując z niej ubrania.
-Rozgość się. Włącz TV jeżeli chcesz- I weszła do łazienki. Włączyłem na Polsat, leciał akurat jakiś głupi serial, ale nie chciało mi się przełączać. Po paru minutach wyszła z łazienki. Aż zaniemówiłem.
-Wyglądasz niesamowicie
-Dziękuje. To co idziemy.
-Jasne.-Powiedziałem wyłączając TV.
Otworzyłem jej drzwi od samochodu, a ta dala mi całusa w policzek. zostanę dżentelmenem chyba na stałe, jeżeli taka będzie nagroda. Podczas drogi rozmawialiśmy o zainteresowaniach, gustach.
-Jeździsz na czymś ?- Zapytałem
-Na rolkach, rowerze, longboardzie
-A masz przy sobie ?
-Tylko longboarda
-To mam propozycję ja+ ty+ longboardy = przejażdżka jutro
-Jestem za.
-Dojechaliśmy.-Zanim zdążyłem otworzyć jej drzwi sama wyszła. Podeszliśmy do chłopaków.
-UUUUUUuuu Tomson co to za piękna dama stoi obok ciebie.-Zapytała Adaś (menadżer)
-To jest proszę ciebie jest Sara moja koleżanka . Saro poznaj to Łozo, Baron, Lajan, Torres, Dziamas, Śniady i nasz menadżer Adam. Później przedstawię ci Afro-Crew, bo obecnie rozkładają sprzęt.
-No to opowiedz nam może cos o sobie. -Poprosił Lajan.
-No to nazywam się Sara Kopeć mam 28 lat. Mieszkam obecnie w Wawie. Nie wiem co jeszcze chcecie wiedzieć.
-To powiedz na piękna czym się zajmujesz. -Zaproponował Śniady
-Gram w Kadrze Polski w plażówkę.
-Pochwalę Sarę i powiem, że dzisiaj zdobyły złoto w mistrzostwach Europy.
-Wow to gratulacje, a ile już grasz ?-Zapytał Torres
-21 lat. Szybko już zleciało.
-A co z twoja rodziną tez mieszkają w Warszawie ?-Zapytał Adam.
_________
Niespodzianka :)
Jest wcześniej bo nie mogę zasnąć i mi się nudzi więc postanowiłam napisać kolejny.
Szczerze to mi osobiście nie przypadł do gustu :/
Mam nadzieję, że przynajmniej chociaż trochę wam się spodoba.
[*]
Kiedy następny? :D
OdpowiedzUsuń